czwartek, 13 lipca 2017

Złocista Pomarańcza

Złocista Pomarańcza




UŻYTE PRODUKTY:

OCZY:
 baza pod cienie -Zoeva Eyeshadow Fix Matte
cienie do powiek - My Secret Natural Beauty Tropical Romance
cienie do powiek - Zoeva Cocoa Blend, Blanc Fusion
eyeliner brokatowy - Golden Rose Extreme Sparkle 103
eyeliner - Golden Rose Style Liner Metalic 06
tusz do rzęs - Yves Rocher Sexy Pulp black
sztuczne rzęsy - Ardel Wispies 

BRWI:
kredka - Golden Rose Longstay Precise Browliner 107
Golden Rose - Longstay Liqiud Browliner 01


TWARZ:
baza - Lirene Be Glam baza rozświetlająca pod makijaż
podkład - Vichy Dermablend (15 opal) 
korektor - Astor Perfect Stay concealer (001 Ivory)
puder - Inglot Freedom System (32)
konturowanie - Kobo Face Contour Palette 
rozświetlacz - MUR Vivid Baked Highlighter Golden Lights


USTA:

błyszczyk Golden Rose Color Sensation Lipglos




środa, 5 lipca 2017

Słoneczny patrol

Słoneczny patrol





UŻYTE PRODUKTY:


OCZY:
baza pod cienie -Zoeva Eyeshadow Fix Matte
cienie do powiek - Zoeva Cocoa Blend, Blanc Fusion
eyeliner brokatowy - Golden Rose Extreme Sparkle 103
eyeliner - Golden Rose Style Liner Metalic 06
tusz do rzęs - Yves Rocher Sexy Pulp black
sztuczne rzęsy - Ardel Wispies
BRWI:
kredka - Golden Rose Longstay Precise Browliner 107
Golden Rose - Longstay Liqiud Browliner 01

TWARZ:
baza - Lirene Be Glam baza rozświetlająca pod makijaż
podkład - Yves Rocher Pure Light 100 
korektor - Astor Perfect Stay concealer (001 Ivory)
puder - Inglot Freedom System (32)
Konturowanie - Kobo Face Contour Palette 
Rozświetlacz - MUR Vivid Baked Highlighter Golden Lights

USTA:
błyszczyk - Golden Rose Luxury Rich Color Lipgloss 10 



poniedziałek, 3 lipca 2017

Lirene Dermoprogram: bazy korygujące w 5 makijażowych gwiazdkach Michalin'y

Lirene Dermoprogram: bazy korygujące w 5 makijażowych gwiazdkach Michalin'y
Cześć,
Jak minął Wam weekend ? Po wycieczce do Warszawy wracam do Was pełna energii i chęci do pisania. Cieszę się, że ktoś docenił moją pasję i pozwolił się z nią Wam podzielić.
Dzisiaj testujemy bazy pod makijaż marki Lirene. Marka tania i ogólnie szanowana w mojej opinii. Lubię Lirene, miałam dużo kosmetyków z tej firmy jedne okazywały się strzałem w dziesiątkę inne w kolano. Zobaczmy jak będzie tym razem.

Seria trzech baz pod makijaż Lirene jest odpowiedzią na najczęstsze problemy z cerą takie jak zaczerwienienia, przetłuszczanie się lub zmęczenie. Każda z trzech baz przedłuża trwałość makijażu, wygładza, a także pielęgnuje naszą cerę. W skład serii wchodzi:




    Sam producent opisuje je w następujący sposób

    ,,Innowacyjne formuły trzech baz przedłużają trwałość makijażu i zapewniają nieskazitelny wygląd cery. Dzięki lekkiej, nietłustej konsystencji kosmetyki te łatwo się aplikują i nie obciążają nadmiernie skóry. Redukują niedoskonałości cery korygując zaczerwienienia, matując i zmniejszając widoczność rozszerzonych porów oraz dodając poszarzałej skórze blasku.''

    Recenzja

    Jestem posiadaczką cery suchej, więc pierwsza baza, która przykuła moją uwagę to baza rozświetlająca. 
    Ładne żółte pudełeczko odrazu wylądowało w moim koszyku, a że akurat była promocja postanowiłam wypróbować także bazę przeznaczoną do korygowania zaczerwienień.

    Obie bazy, które mam pachną identycznie. Jest to zapach przyjemny i bardziej z kategorii zapachowej kremów niż produktów do makijażu. 
    Cała zawartość jest umieszczona w wygodnej tubce zakończonej dzióbkiem co ułatwia dozowanie produktu w ilości, której potrzebujemy. 


    Lirene Be Glam Baza rozświetlająca




    Jak już wspomniałam to mój pierwszy wybór jeżeli chodzi o całą serię.


    ,,Rozświetlające drobinki zawarte w formule bazy nadają cerze promienność i blask, niwelując przy tym oznaki zmęczenia. Baza przedłuża trwałość makijażu, a lekka, nietłusta konsystencja ułatwia aplikację i pozostawia komfortowe odczucie na skórze.Odpowiednia do każdego rodzaju cery.''

    Po aplikacji jej na skórę wygląda tak jak opisuje ją producent. Jest to konsystencja lekka, perłowa, posiadająca delikatne rozświetlające drobinki.
    Bardzo ładnie odbija światło i nadaje delikatny efekt mokrej cery. 
    Nie wpływa znacząco na zmęczoną cerę, jedynie ją nawilży i rozświetli. Nie spodziewajmy się tego, że po jej nałożeniu dodamy sobie +8 godzin do snu. 
    Myślę, że dla posiadaczek ładnych zadbanych, ale suchych cer będzie to strzał w dziesiątkę. 
    Gdyby nie moje zaczerwienia nosiłabym ją samą bez podkładu. Idealnie nada się na opaloną skórę, wydobędzie blask i nada ten cudowny efekt opalonej błyszczącej zdrowej skóry.
    Możemy ją również nałożyć na ramiona, dekolt i obojczyki by dodatkowo je rozświetlić.




                                                                                    

    5/5 🌟

    Co tu dużo mówić, baza robi to co ma robić, czyli rozświetla, wygładza, wpływa na trwałość makijażu. Jest lekka, szybko się wchłania. Podkład bardzo dobrze się po niej rozprowadza. 

    Lirene No Redness baza korygująca zaczerwienienia.


    Jestem naturalnym rudzielcem, więc moja twarz jest różowa, a reszta ciała żółta. Zielona baza to jeden z kosmetyków, które zawsze znajdą zastosowanie w mojej kosmetyczce. Niestety...nie tym razem

    Tak jak jej poprzedniczka jest zamknięta w wygodnej tubce zakończonej dzióbkiem. Ładnie pachnie, jest lekka, szybko się wchłania, wygładza i przedłuża trwałość makijażu.




    ale

    pamiętacie jak mówiłam, że na zieloną bazę zawsze znajdę zastosowanie ? Dokładnie tak jest, gdy baza jest zielona.


    Ta baza również jest zielona, ale jedynie w opakowaniu
    Gdy wyciśniemy ją na dłoń widzimy ładny chłodny odcień zieleni i już się 
    cieszymy, że fajnie zakryje nasze zaczerwienienia.  Niestety tylko po to by za chwilę się na niej zawieść.

    Po roztarciu zielony pigment znika.
    Tak wiem, ze nikt nie chce zielonej twarzy, ale jednak taka baza powinna być pół transparentna by mieć szanse zakryć zaczerwienienia, a szkoda, bo formuła tych baz jest na tyle komfortowa i udana, że jeżeli baza kryłaby ciutkę lepiej myślę, że miałaby masę fanek do których również z czystym sercem bym się dołączyła.




    Podsumuję ją jako dobrą bazę, która wygładzi i przedłuży makijaż. Niestety nic więcej nie mogę o niej powiedzieć, bo nie pokrywa się nawet w 50 % z obietnicami producenta.






    ,,Baza koryguje zaczerwienienia, ujednolicając koloryt skóry. Wygładza cerę i przedłuża trwałość makijażu. Lekka, nietłusta konsystencja ułatwia aplikację i pozostawia komfortowe odczucie na skórze.Odpowiednia dla cery skłonnej do zaczerwienień."

    2/5🌟 

    Zielona baza, która nie jest zielona


    Miałyście te bazy, a może macie coś do powiedzenia o tej matującej ? Dajcie znać 




    środa, 28 czerwca 2017

    Kobiecy makijaż

    Kobiecy makijaż
    Cześć dziewczyny,
    Mówią, ze kobiety są nieziemskie, dlatego dzisiaj pora na coś seksownego, mrocznego i intrygującego. 










    UŻYTE PRODUKTY

    OCZY:

    baza pod cienie -Zoeva Eyeshadow Fix Matte
    eyeliner- Maybelline Eyestudio lasting drama (01 black)
    cienie do powiek - Zoeva Cocoa Blend, Zoeva Blanck Fusion,  Wet n Wild E3562 Vices
    tusz do rzęs - maybelline Lash Sensational Lash Multiplying Waterproof
    sztuczne rzęsy - Ardel Wispies

    BRWI:

    kredka - Golden Rose Longstay Precise Browliner 107
    Golden Rose - Longstay Liqiud Browliner 01

    TWARZ:
    baza - Lirene Be Glam baza rozświetlająca pod makijaż
    podkład - Vichy Dermablend (15 opal) 
    korektor - Astor Perfect Stay concealer (001 Ivory)
    puder - Inglot Freedom System (32)
    konturowanie - Kobo Face Contour Palette 
    rozświetlacz - MUR Vivid Baked Highlighter Golden Lights

    USTA:
    błyszczyk - Golden Rose Luxury Rich Color Lipgloss (10










    MIŁEGO DNIA ŚLICZNOTKI !!!




                                  

    poniedziałek, 26 czerwca 2017

    Zoeva Blanc Fusion w 5 makijażowych gwiazdkach Michalin'y

    Zoeva Blanc Fusion w 5 makijażowych gwiazdkach Michalin'y


    Witajcie, 

    Jako iż jestem zakochana w tej firmie i uważam, że to jeden z lepszych producentów kosmetyków to nie było nawet mowy bym nie spróbowała ich kolejnych palet. Tak właśnie trafiła do mnie Blanc Fusion.  Miałam już w swojej kolekcji Cocoa Blend, a potrzebowałam coś bardziej neutralnego ale jednak z dozą szaleństwa, więc padło na nią. Sorry kochana, ale będziesz musiała się ze mną pomęczyć.





    Zoeva Blanc Fusion

    Paleta jest stworzona z kartonowego opakowania oraz przy zamknięciach posiada magnes dzięki czemu cienie nie są narażone na uszczerbek. Jest to opakowanie typowe dla Zoevy, więc idealnie uzupełnia się z resztą kolekcji. 

    W środku...

    znajduję się 10 cieni o różnych konsystencjach. Dolny rząd posiada cienie neutralne, które idealnie nadają się do konturowania oka, wszystkie są matowe.
    Zaś górny rząd został zarezerwowany dla cieni odbijających światło, błyszczących nawet znajdziemy tam duochrome. Konsystencja cieni z górnego rzędu różni się od tego z dolnego, ponieważ jest kremowa, bardzo dobrze nakłada się je palcami wtedy też uzyskamy maksimum pigmentacji.





    Myślę, że kompozycja tej palety jest bardzo przemyślana. Nie ma tutaj koloru zbędnego co mieliśmy w przypadku serii Spectrum

    Pigmentacja




    tutaj chyba nie muszę nic mówić, że jest prawidłowa :)

    Podsumowując

    5/5 🌟

    Bardzo udana paleta, można nią wykonać dzienne jak i wieczorowe makijaże. 
    Trwałością jak i pigmentacją nie odbiega o pozostałych cieni Zoevy. 
    Łatwo się blednują, rozcierają się w siebie, a błyszczące cienie są niesamowite. Codziennie możemy nakładać innych cień z górnego rzędu na środek powieki i codziennie będziemy miały inny niesamowity makijaż. 
    Myślę, że to dobry wybór dla osób które uważają, że Naturally Yours jest zbyt nudna, Blanc Fusion jest neutralna z dozą fantazji, więc musiała trafić moje ręce.


    Miałyście tą paletę ? Dajcie znać jak wam się sprawdziła

                                                         Proponowany makijaż tą paletą 

    sobota, 24 czerwca 2017

    Kreska na opadającej powiece

    Kreska na opadającej powiece
                                                                                                             Witajcie, 



    Zewsząd słuchamy jakie to kreski są super, jak to powiększa oko, jak dodaje oczom kociego wyrazu. Obsypują nas zdjęciami kresek z idealną końcówką, grubością, połyskiem, kolorem czy bez. 
    No tak tylko, że te idealne kreski są rysowane na idealnych powiekach...niestety życie jak zawsze weryfikuje zdjęcia, że to wcale nie jest tak fajnie jak się wydaję. 
    Co mamy powiedzieć my z opadającą powieką gdy te idealnie narysowane kreski wyglądają tak jakby rysował je dwulatek kredką świecową. 
    Przez długi czas nienawidziłam moich powiek, przez to, że tak bardzo blokują mnie w makijażu, że nie wszystko na nich wygląda dobrze...aż do momentu...do momentu, w którym zdałam sobie sprawę z tego, że wszystkie jesteśmy piękne, unikatowe i oryginalne, że taka osoba jak ja, Ty, ona jest tylko jedna na całym świecie i zamiast się tym przejmować wykorzystajmy to!


    Nie możemy rysować kresek na opadającej powiece...


    Tak...nie możemy, nie możemy rysować jej tak jak nam wszyscy tłumaczą, bo wyjdzie tak jak opisałam wyżej...dwulatek, kredki świecowe.
    Pierwszym i najgorszym błędem jest rysowanie kresek na zamkniętej powiece.

    DLACZEGO ?

    Dlatego, że powieka opadająca wygląda inaczej zamknięta i inaczej gdy jest otwarta.

    Z racji tego, że większość czasu chodzimy z otwartymi oczami :D musimy dopasować kreskę właśnie do otwartego oka.



    Widzicie ? Na otwartym oku odrazu widać obszar na którym mogę poprowadzić kreskę tak by by była ładna i widoczna.


    więc spróbujmy...



    Coś jest nie tak, prawda ? Macie racje. Jest nie tak, ponieważ nasza powieka opada i część kreski zostaje zakryta tworząc falbankę, ale to możemy ukryć cieniowaniem.





    Inne triki

    • im bardziej opadająca powieka tym bardziej cienka kreska,
    • przyciągnijcie uwagę do wewnętrznej strony oka,
    • gdy makijaż świecący-kreska świecąca, metaliczna, gdy makijaż oka matowy-kreska matowa
    • gdy po cieniowaniu oka nie uda wam się zakryć tej falbanki, to proponuję rozetrzeć kreskę czarnym cieniem, wtedy ta falbanka się rozpłynie w cieniach, a nam i tak zależy na ostrej końcówce.
    • pamiętajcie, że rzęsy także ukryją tą falbankę






    I wielka rada! Pamiętajcie kochane, że zdjęcia to są tylko zdjęcia. 
    Codziennie nikt nie chodzi z przyklejonymi rzęsami, nikt nie chodzi z brokatem na oczach, nikt nie chodzi z toną podkładu na twarzy i czarną pomadką. 
    Zdjęcia to nie życie, a makijaż ma nam umilić jedynie dzień i sprawić byśmy poczuły się lepiej. 
    Pozdrawiam Was cieplutko i buziaki:)




    środa, 21 czerwca 2017

    Elegancki makijaż dzienny

    Elegancki makijaż dzienny
    Cześć, 

    Makijaż łatwy, ale niezwykle efektowny. Myślę, że wielu z Was przypadnie do gustu. Zwłaszcza, że robi się ciepło i lubimy kolorowe pomadki. 

    Zapraszam!












    UŻYTE PRODUKTY:



    OCZY:
    baza pod cienie -Zoeva Eyeshadow Fix Matte
    cienie do powiek - Zoeva Blanc Fusion

    tusz do rzęs - maybelline Lash Sensational Luscious with oil blend

    TWARZ:

    podkład - Rimmel Fresher Skin Ivory
    podkład - Vichy Dermablend (15 opal) 

    korektor - Astor Perfect Stay concealer (001 Ivory)

    puder - Inglot Freedom System (32)

    konturowanie -Zoeva Rose Golden Blush Palette 
    USTA:

    Golden Rose Matt Lipstic Crayon 16





    Dajcie znać jak Wam się podoba taka forma postu.  
    Mam nagrany tutorial do tego makijażu, chcecie go zobaczyć ?




    poniedziałek, 19 czerwca 2017

    Wykropkowana Tęcza

    Wykropkowana Tęcza
    Cześć. 
    Dzisiaj pokażę Wam makijaż, który stworzyłam na potrzeby Social Mediów.










    UŻYTE PRODUKTY:

    OCZY:

    baza pod cienie -Zoeva Eyeshadow Fix Matte
    cienie do powiek - My Secret Natural Beauty Tropical Romance
    eyeliner - Golden Rose Style Liner Metalic 06
    Inglot _ Duraline
    tusz do rzęs - maybelline Lash Sensational Luscious with oil blend


    TWARZ:

    podkład - Vichy Dermablend (15 opal) 
    korektor - Astor Perfect Stay concealer (001 Ivory)
    puder - Inglot Freedom System (32)
    konturowanie -Zoeva Rose Golden Blush Palette 

    USTA:

    pomadka - Golden Rose Longstay Liquid Matte Lipstick 01
    konturówka - Wibo Lipdefine pencil 02


    Golden Rose Longstay Liquid Browliner w 5 makijażowych Gwiazdkach Michalin'y

    Golden Rose Longstay Liquid Browliner w 5 makijażowych Gwiazdkach Michalin'y
    Cześć,

    Lubicie eyelinery ? 
    A co powiecie na liner do brwi ? 
    Moje brwi to temat rzeka, ja nie umiem ich malować i kończy się zawsze tym, że podkreślam ich koniec tak by się nie odrywały od reszty makijażu...cieniowanie to mój konik, ale brwi NEIN! 

    Dlatego ucieszyłam się gdy zobaczyłam liner o brwi, myślę...nałożę troszeczkę na grzebyk przeczeszę, a dolną linie delikatnie zaznaczę i brwi gotowe. No nie...




    Golden Rose L.O.N.G.S.T.A.Y  Liquid Browliner


    Co mówi o nim producent ?


    ,,Płynny liner do brwi w czterech różnych odcieniach o matowym wykończeniu. Jego formuła zapewnia wysoki komfort aplikacji, dzięki czemu łatwo uzyskać pożądany wygląd brwi.

    W celu osiągnięcia najbardziej naturalnego efektu, po aplikacji produkt należy delikatnie rozetrzeć przy pomocy szczoteczki.
    Liner jest wodoodporny i utrzymuje się aż do 12 godzin.''




    Z wszystkim się zgodzę, liner się długo trzyma, ma ładny naturalny kolor, szybko zastyga, więc o co Ci chodzi wariatko ? O aplikator...




    Aplikator to porażka, jest strasznie twardy, przez co utrudnia malowanie, i aplikację koloru. 
    Słyszałam wiele opinii, że to fajny produkt do dorysowywania włosów tylko tam gdzie ich brakuje, 
    jeżeli komuś się to udało to chapeau bas ( tak jak też nie wiedziałam, że to się tak pisze) 

    Przy nawet delikatnym dotknięciu wychodzi gruba krecha, dopiero po zmyciu pierwszej warstwy produktu z aplikatora jesteśmy w stanie malować kreseczki, więc potrzeba wprawy do umiejętnego korzystania z produktu. 

    Moim zdaniem to jest dziwne, bo liner z definicji robi cieniutkie kreseczki. 

    Tak wygląda na skórze 



    Przed zastygnięciem



    Po zastygnięciu

    A tak prezentuje się na brwiach





    4,5/5 🌟


    • Jest bardzo trwały, tutaj nic nie ma do zarzucenia.
    • Ma bardzo ładne zimne odcienie. Numer 01 jest bardzo jasny, więc blondynki nie bójcie się.
    • Można go użyć jako żelu do brwi gdy macie gęste, też sprawdzi się bardzo dobrze.
    • Nie ciemnieje


                                   Miałyście już ten produkt ? Jak się u Was spisał ?

    piątek, 16 czerwca 2017

    Makijaż dla opadającej powieki i opadającego kącika oka.

    Makijaż dla opadającej powieki i opadającego kącika oka.
        
    Cześć. 

    Opadająca powieka, temat trudny, ale nie na tyle byśmy sobie z nim nie poradziły. 
    Wiele z nas także ja posiadamy opadające powieki lub opadający zewnętrzny kącik oka, przez co nasze spojrzenie wydaje się smutne, gdy dochodzi do tego zmęczenie wcale nie jest za fajne. Dzisiaj pokażę Wam sposób jak uzyskać tzw śmiejące się oko.  Najprostszym sposobem nie wymagającym umiejętności jest nie pomalowanie powieki wcale, a jedynie pomalowanie rzęs i nałożenie intensywnej pomadki:)
                                                                     Zapraszam!











    Opadająca powieka, czyli jaka ?


    Tak  prezentuje się opadająca powieka w stopniu dość średnim, spotyka się nawet przypadki gdy obszar nieruchomej powieki dotyka linię rzęs, a ruchoma powieka całkowicie się chowa i nie jest widoczna. 

    Przy standardowym rysowaniu kreski, cieniowaniu, nasz makijaż się schowa gdy tylko otworzymy oczy co niestety je zniekształci. 


    więc jak sobie poradzić ? 

    W bardzo prosty sposób! Prezentuję Wam ściągę w jaki sposób możemy ujarzmić opadającą powieką lub opadający kącik. Jak zawsze możecie sobie ją pobrać wgrać na telefon i korzystać podczas makijażu :)




    PRZESUNIĘCIE ZAŁAMANIA POWIEKI DO GÓRY

    Polega to na tym, że podczas tradycyjnego podkreślania załamania oka uwydatniamy jego kształt, 
    od czego posiadaczki opadającej powieki uciekają, bo raz, że to się zaraz schowa gdy otworzymy oczy, a dwa, że jeszcze bardziej uwydatnimy to opadanie. 

    Dlatego ważne jest to by to załamanie delikatnie przesunąć do góry tak by znajdowało się już na obszarze powieki nieruchomej.

    WYSOKO ZAZNACZONY KĄCIK OKA 

    Zewnętrzny kącik oka to najczęstszy winowajca naszego smutnego spojrzenia. 
    Dlatego my musimy potraktować dziada jednym kolorem. Całe to opadanie musimy zamalować zdecydowanie ciemniejszym kolorem i rozetrzeć aż nieco ponad początek nieruchomej powieki. 
    Dzięki temu zabiegowi tak jakby zamalujemy to pomarszczenie, a fakt, że będzie to jedyny kolor w tym obszarze sprawi, że ukryjemy marszczenia powieki. 

    ZŁĄCZENIE GÓRNEJ POWIEKI Z DOLNĄ 

    Ten zabieg ma na celu dodać spójności całemu makijażu dzięki czemu ten kącik nie będzie przykuwał uwagi osoby, która będzie się na nas patrzyła. 

    ELEMENT ODWRÓCENIA UWAGI OD ZEWNĘTRZNEGO KĄCIKA

    Dlatego lubię świecidełka. 

    Kiedy nałożymy w wewnętrzny kącik, na środek powieki coś odbijającego światło przyciągniemy wzrok osoby, która się na nas patrzy, będzie myślała jak to fajnie świeci, jak się błyszczy, jaki ma fajny kolor. Możecie nawet do połowy powieki narysować brokatową kreskę eyelinerem to też przykuje uwagę do wewnętrznej części oka, a na tym nam zależy.



    Krok po kroku




    Specjalnie zostawiłam nieroztarte cienie do końca by pokazać wszystkie elementy osobno


    A tak prezentuje się makijaż w całości




    Jeżeli chociaż troszeczkę pomogłam Wam z opadającą powieką to dajcie znać w komentarzach.

    Copyright © 2016 Michalina Zawalska , Blogger