sobota, 24 czerwca 2017

Kreska na opadającej powiece

                                                                                                         Witajcie, 



Zewsząd słuchamy jakie to kreski są super, jak to powiększa oko, jak dodaje oczom kociego wyrazu. Obsypują nas zdjęciami kresek z idealną końcówką, grubością, połyskiem, kolorem czy bez. 
No tak tylko, że te idealne kreski są rysowane na idealnych powiekach...niestety życie jak zawsze weryfikuje zdjęcia, że to wcale nie jest tak fajnie jak się wydaję. 
Co mamy powiedzieć my z opadającą powieką gdy te idealnie narysowane kreski wyglądają tak jakby rysował je dwulatek kredką świecową. 
Przez długi czas nienawidziłam moich powiek, przez to, że tak bardzo blokują mnie w makijażu, że nie wszystko na nich wygląda dobrze...aż do momentu...do momentu, w którym zdałam sobie sprawę z tego, że wszystkie jesteśmy piękne, unikatowe i oryginalne, że taka osoba jak ja, Ty, ona jest tylko jedna na całym świecie i zamiast się tym przejmować wykorzystajmy to!


Nie możemy rysować kresek na opadającej powiece...


Tak...nie możemy, nie możemy rysować jej tak jak nam wszyscy tłumaczą, bo wyjdzie tak jak opisałam wyżej...dwulatek, kredki świecowe.
Pierwszym i najgorszym błędem jest rysowanie kresek na zamkniętej powiece.

DLACZEGO ?

Dlatego, że powieka opadająca wygląda inaczej zamknięta i inaczej gdy jest otwarta.

Z racji tego, że większość czasu chodzimy z otwartymi oczami :D musimy dopasować kreskę właśnie do otwartego oka.



Widzicie ? Na otwartym oku odrazu widać obszar na którym mogę poprowadzić kreskę tak by by była ładna i widoczna.


więc spróbujmy...



Coś jest nie tak, prawda ? Macie racje. Jest nie tak, ponieważ nasza powieka opada i część kreski zostaje zakryta tworząc falbankę, ale to możemy ukryć cieniowaniem.





Inne triki

  • im bardziej opadająca powieka tym bardziej cienka kreska,
  • przyciągnijcie uwagę do wewnętrznej strony oka,
  • gdy makijaż świecący-kreska świecąca, metaliczna, gdy makijaż oka matowy-kreska matowa
  • gdy po cieniowaniu oka nie uda wam się zakryć tej falbanki, to proponuję rozetrzeć kreskę czarnym cieniem, wtedy ta falbanka się rozpłynie w cieniach, a nam i tak zależy na ostrej końcówce.
  • pamiętajcie, że rzęsy także ukryją tą falbankę






I wielka rada! Pamiętajcie kochane, że zdjęcia to są tylko zdjęcia. 
Codziennie nikt nie chodzi z przyklejonymi rzęsami, nikt nie chodzi z brokatem na oczach, nikt nie chodzi z toną podkładu na twarzy i czarną pomadką. 
Zdjęcia to nie życie, a makijaż ma nam umilić jedynie dzień i sprawić byśmy poczuły się lepiej. 
Pozdrawiam Was cieplutko i buziaki:)




7 komentarzy:

  1. Ja zwykle po prostu przyciemniam cieniem linię rzęs, a jeśli już chce ładną kreskę to wspomagam się taśmą klejącą. Ogólnie mam i opadającą powiekę, i mało miejsca na cieniowanie, więc niestety - na swoim oku pobawić się nie mogę :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja znalazłam bardzo dużo miejsca na powiece nieruchomej do cieniowania ;)

      Usuń
  2. Ja też mam opadającą powiekę i ciężko mi malować kreski. Ja to w ogóle mam problem z symetrycznością - jak na jednym oku kreska wygląda idealnie, niczym wyjęta z okładki BAZAAR, to na drugim wygląda jakbym malowała ją po wypiciu butelki słodkiego burgundzkiego :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Hahaha;D mam tak samo ;) albo jedno oko wychodzi super cieniowanie itp a na drugim jedna wielka plama ;D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Michalina Zawalska , Blogger