poniedziałek, 12 czerwca 2017

Marion Olejki Orientalne Olej Jojoba i słonecznik w 5 makijażowych gwiazdkach Michalin'y



Cześć, 

Dzisiaj coś z pielęgnacji włosów. Przyznam się, że to najczęściej pomijany przeze mnie element. 
Nie lubię ani odżywek, ani masek...dlatego moje włosy wyglądają tak jak wyglądają. 
Lecz na mojej drodze stanął ON, mężczyzna mojego życia. Zobaczcie sami:)







Marion Olejki Orientalne.

Mimo, że produkt jest dostępny w kilku wersjach mi jako pierwszy wpadł w dłonie ten z olejem jojoba i słonecznika. 
Skuszona obietnicami producenta jak i ceną, bo kosztuje niewiele, a że zdałam w ten dzień maturę z
ustnego polskiego poleciałam czym prędzej do kasy. 

Zobaczmy co obiecuje nam producent

,,Oleje zawarte w formule intensywnie regenerują włosy, kondycjonując ich strukturę.
  • Jojoba– odżywia i nawilża włosy;
  • Słonecznik– regeneruje strukturę włosów, dodając im naturalnego blasku i chroniąc przed działaniem szkodliwych promieni słonecznych.
Dzięki nim włosy są miękkie, gładkie i odżywione.
Do włosów zniszczonych
Kilka kropel produktu wystarczy, żeby włosy odzyskały naturalny i zdrowy wygląd!'




                                                4/5 🌟


  • Olejek bardzo ładnie pachnie, zapach ten utrzymuje się na włosach.
  • Można bez problemu używać go zarówno na suche jak i mokre włosy. 
  • Efekty możemy zauważyć niemal odrazu, bo minimalizuje puszenie się włosów, po dłuższym stosowaniu włosy są miękkie i lejące. 
  • Przy użyciu zbyt dużej ilości może przetłuszczać włosy.
  • Cena jest bardzo korzystna, w regularnej cenie dostaniemy go za 7,20 zł ja kupiłam go na promocji za niecałe 5 zł.
  • Największym plusem jest opakowanie, ponieważ nic się z niego nie wylewa, a jak wiadomo oleje mają do tego tendencję. Opakowanie tego produktu ułatwia nam z niego korzystanie oraz zachęca. 








                             Miałyście już ten produkt ? 








4 komentarze:

  1. Ja nie miałam go jeszcze, ciągle męczę jedwab z GreenPharmacy, ale jak już go wykończę to może skuszę się na ten olejek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam;) miałam kiedyś jedwab, ale wywaliłam go, bo się z niego wylewało ;(

    OdpowiedzUsuń
  3. O, nie widziałam takiego olejku nigdzie w sklepach. Muszę się za nim rozejrzeć, bo już zaczyna mi się kończyć jedwab do włosów. ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Michalina Zawalska , Blogger